Książka BOSKI CHÓR Tadeusz Hutyra

BOSKI CHÓR

Język: Polski
Oprawa: Twarda
Wydawca: Lulu.com
Dostępność: Dostępna u dostawcy
Wysyłamy za 14-21 dni
249.26
BOSKI CHÓR z podtytułem DOM FILOZOFA, autorstwa: Tadeusz Hutyra & Konrad Stawiarski. Poezja z filozo...

Informacje o książce

Język
Polski
Oprawa
Książka - Twarda
Data wydania
2024
strony
420
EAN
9781446120989
ISBN
1446120988
Enbook ID
46106118
Wydawca
Waga
1051
Wymiary
157 x 235 x 31

Pełny opis

BOSKI CHÓR z podtytułem DOM FILOZOFA, autorstwa: Tadeusz Hutyra & Konrad Stawiarski.

Poezja z filozoficznym odcieniem...
____

SONET O TY, ROBINSON JEFFERS

Rok 2024. Czesław Miłosz

Na granitowym Carmel oceanie pysznym,
Struny napięte oskrzeli ryb, śpiewają,
Tonie i mgły fal im akompaniament dają,
W Carmel jest cicho. Przypływ nad przypływ,

Zachodzi i odsłania nagie skały: ciała ciche,
Dżdżysty jest półwysep Carmel, fale nad falami,
Obmywają ciało wyspy Carmel, z wodnych roślin,
Z nasion wierszy więc wybaczaj mi Łabędziu,

Przed upadkiem mnie obroń w cieniu księżyca,
Za nim płomienie Carmel opustoszałe będą jak oceany,
Wyschną skały wilgotne od wodorostów, ryb,
Statków zagubionych nad wybrzeżem Carmel.

Przyjmijcie mnie do bezgłośnych tuneli mroku - cieśnin,
Wy! Oceany dzikie, burzowe, bo Posejdon uspokoił morze i wybrzeże...

Konrad Stawiarski.
____

PIELGRZYM
.
Stałem na brzegu Zatoki Orientalnej w sercu Wellingtonu, słynnym od wiatrów
Wiatry, wiatry, muzy piękne, tańczące, tak zwinne jak tancerki i gimnastyczki
Zabierzcie mnie, wzdychałem, do tego kraju dalekiego po drugiej stronie globu
Tam, gdzie inne nieboskłony, tak bliskie mojemu sercu! Bo tęsknię, tak bardzo!
.
I po cóż mi to było, gdy Pacyfik zimny, nie drgnęła jego tafla, jego struny nieczułe
Hen, aż po dalekie horyzonty, gdzie Słońce kładło się do snu w wodach oceanu
Niby spokojnego jak jego nazwa sugerowała, lecz nie miałem żadnych złudzeń
Bo burzyły się we mnie samym fale, które wpływały we mnie z niego na gwałt.
.
Ach! Dusiłem się! Tonąłem! Na próżno były moje wołania, na próżno błagania
Stałem na tym brzegu, zapomniany. A ojczyzna moja daleko, tam pod stopami!
Tam, po drugiej stronie globu! Slyszałam ją dobrze! Wsłuchiwałem się w nią!
W jej pieśni i w dźwięki Chopina! A serce biło mi głośno, jakbym był w domu!
.
W takich to chwilach wydawało mi się, że to nie była Nowa Zelandia a Polska
Że ja na jej łonie, ja, wieczny pielgrzym, nareszcie w domu, w kraju ojczystym!
Ale pragnąłem również dostać się do Ameryki, do Nowego Jorku, światła nadziei
W końcu stało się to faktem, Boże, dopiąłem tego! Powrócił spokój życia do mnie.

Tadeusz Hutyra.
____

Klienci, którzy kupili tę książkę, kupili również

249.36
214.72

Die Sagen Von Loki

Karl Weinhold
76.45

Amphibious Soul

Craig Foster
75.27