Audio WILLIAMS, JOHN  HOME ALONE SONY CLASSICAL

WILLIAMS, JOHN HOME ALONE

Język: Angielski
Oprawa: Winyl Audio
Dostępność: Dostępna u dostawcy
Wysyłamy za 2-5 dni
151.96
Nie ma świąt bez Kevina – prosta sprawa. Święta i przygody młodego McCallistera to duet tak nierozłą...

Informacje o książce

Język
Angielski
Oprawa
Audio - Winyl Audio
Data wydania
2024
EAN
198028343312
Enbook ID
46727565
Waga
531

Pełny opis

Nie ma świąt bez Kevina – prosta sprawa. Święta i przygody młodego McCallistera to duet tak nierozłączny, jak choinka i prezenty. Widziałem ten film tyle razy, że mógłbym go zacytować nawet o trzeciej nad ranem, wyrwany ze snu. Czy to Kevin w domu, czy szalejący po Nowym Jorku – znam na pamięć. To taki wigilijny gość, który „musi” spędzić z nami święta. Pamiętam jeden rok, gdy ani Polsat, ani TVN nie puściły Kevina w ramówce. Tragedia. To był ten moment, w którym zrozumiałem, że Kev jest nieodłącznym elementem Bożego Narodzenia. Ale wiesz co? Nawet najfajniejszy film nie byłby tak klimatyczny bez odpowiedniej muzy. I tu na scenę wchodzi John Williams – mistrz, który wziął udział w projekcie bez chwili zastanowienia. Zresztą, czuć w tej ścieżce dźwiękowej jego pełne zaangażowanie. „Kevin sam w domu” ma jeden z najlepszych, jeśli nie „najlepszy”, soundtracków świątecznych. Już otwierające film „Somewhere in my Memory” to kwintesencja tego klimatu. Williams stworzył coś poetyckiego, ale zarazem obrazowego – jakby dźwięki same malowały nam świąteczne sceny. Te chóry, dzwoneczki – to wszystko tworzy magię świąt. Podobnie jest z kolejnym autorskim utworem Williamsa, „Star of Bethlehem”. To, co czyni ten soundtrack wyjątkowym, to fakt, że motywy z tych melodii przewijają się subtelnie przez cały film – słychać je w „Man of the House” czy innych kompozycjach. Nawet gdy Williams bierze na warsztat klasyczne kolędy, nadaje im nowe, wyjątkowe brzmienie, które idealnie wpisuje się w nastrój filmu. Chóry, które wykorzystuje, dodają tym utworom niezwykłej głębi. Ale ta muzyka to nie tylko święta – to także powrót do dziecięcej beztroski. Williams jakby snuje opowieść o swoich własnych wspomnieniach, tęsknotach. Nie ma sensu rozbierać tego albumu na czynniki pierwsze, bo to jest całość – jedna wielka, wigilijna opowieść ubrana w przepiękne dźwięki. Czy to najlepsza praca Williamsa? Trudno powiedzieć, pamiętajmy, że stworzył muzykę do „Szczęk” czy „Star Wars”. Jednak bez wątpienia to jedna z jego najbardziej rozpoznawalnych kompozycji. W okresie świątecznym ta muzyka wprowadza nas w klimat lepiej niż niejedna płyta z kolędami, do których raczej nie wrócimy po roku. Soundtrack z „Home Alone” to klasyk, który powinien być w kolekcji każdego fana świątecznych dźwięków – nawet jeśli przygody Kevina znasz już na pamięć.

Możesz być zainteresowany

74.95

Reading Capital

Louis Althusser
164.68
51.27
93.05

The Blues Summit

Devon Allman with Jimmy Hall
127.59

Klienci, którzy kupili tę książkę, kupili również

Guzo

Samuel Yirga
73.77

Concertino

Wolfgang Birtel
101.95